← Wszystkie wyprawy

Wyprawa 1

Pierwsze letnie szczyty z Karoliną

10.05.2026Tatry Zachodniepiesze

Pierwsza samodzielnie zaplanowana, jednodniowa wyprawa w góry z Karoliną. Zdobyte szczyty: Nosal, Myślenickie Turnie, Gubałówka, Butrowy Wierch.

Zdobyte szczyty:
  • Nosal
  • Myślenickie Turnie
  • Gubałówka
  • Butorowy Wierch

Wyjście 0

Nosal i Myślenickie Turnie

10.05.2026

Nosal background

To była moja pierwsza samodzielnie zaplanowana wyprawa. Razem z Karoliną wyruszliśmy w sobotę w nocy pociągiem z Warszawy, po raz pierwszy spaliśmy w kuszetkach. Droga była długa, pociąg głośny, a doznania jak na łódce.

w pociągu

Obsługa pociągu obudziła mnie na 20 minut przed dotarciem do Zakopanego. Snu nie doświadczyłem dużo, choć mam wrażenie, że udało mi się faktycznie zasnąć na około 2-3 godziny. Następnym razem postanowiłem zabrać ze sobą opaskę na oczy oraz zatyczki do uszu. Moje słuchawki douszne nie zdały egzaminu - są zbyt niewygodne do spania.

Po dojechaniu do Zakopanego i złapaniu pierwszego lepszego busa w kierunku Kuźnic wysiadamy na przystanku przy rondzie niedaleko COS OPO. Stamtąd chodnikiem ruszamy w stronę zielonego szlaku prowadzącego na nasz pierwszy szczyt - Nosal. W okolicy Murowanicy zaczynają witać nas pierwsze przyjemne dla oka widoki.

murowanica

Niebawem wchodzimy na zielony szlak, a wędrówka na szczyt okazuje się być bardziej stroma niż zakładaliśmy. Po drodze dajemy sobie trochę czasu na zdjęcia, odpoczynek i podziwianie widoków. Sam decyduję się wejść lekko wydeptaną scieżką wgłąb lasu. lasek

Po kilkunastu metrach pojawia się przede mną stara stacja kolejki.

kolejka

Kontynuujemy wędrówkę na szczyt i po kilkunastu minutach meldujemy się na Nosalu.

nosal

Widoczność znacząco ograniczają chmury, do tego stopnie, że ledwo widać nasz następny cel - Myślenickie Turnie, a o dostrzeżeniu Kasprowego Wierchu oraz pozostałych szczytów możemy jedynie pomarzyć. Będąc na szczycie przypominam sobie, że kiedyś już tutaj byłem - prawdopodobnie było to 4 lata wcześniej na zgrupowaniu kadry narodowej. Wtedy jednak wszedłem od Nosalowej przełęczy. Wspomnianym szlakiem schodzimy do Kuźnic i wyruszamy na Myślenickie Turnie. Szlak jest łagodny i nie stanowi żadnego wyzwania technicznego i kondycyjnego. Meldujemy się na nieszczególnie wybitnym szczycie. myslenickie turnie

Tym samym szlakiem schodzimy do Kuźnic, po czym transportujemy się busem na Krupówki z zamiarem wejścia na Gubałówkę.

Wyjście 1

Gubałówka i Butorowy Wierch

10.05.2026

widoczek na zejsciu

Czarny szlak na Gubałówkę wzdłuż kolejki okazuje się być krótki, choć sypki i stromy. Jest wyraźnie zmęczony krokami milionów turystów, których za chwilę spotkamy na szczycie. Końcowy, wymagający fragment ozdobiony jest stopniami z drewnianych belek, które nieco ułatwiają pokonanie ostatnich kilkudziesięciu metrów. Jesteśmy już dość zmęczeni wyprawą i pokonywanie przewyższenia sprawia nam odrobinę trudu.

Stromo

Po kilkudziesięciu minutach od startu zjawiamy się na Gubałówce i podziwiamy panomramę Tatr. panorama gubałówka

Jesteśmy zmęczeni, jest gorąco, a do tego przytłacza nas tłum ludzi. Jak najszybciej ewakuujemy się na mniej oblegany szczyt - Butorowy Wierch. Droga przez 90% czasu jest asfatowa, a na końcowym fragmencie musimy pokonać kocie łby. W ten sposób zdobywamy kolejny wierzchołek. butorowy

Dajemy sobie 20 minut na odpoczynek, po czym powolnym krokiem wracamy żółtym szlakiem do Zakopanego. Tam kończy się nasza wyprawa.